Mówili mi, że to był wypadek. Iskra spod kamienia, sucha mąka, ogień w minutę.
Ale sygnet nie spada sam z ręki martwego człowieka. Ktoś go zdjął, zanim młyn się zawalił.
Przeszukaj zgliszcza na Kruczym Polu. Kręcą się tam bandyci, więc uważaj — sześciu mniej nie zaszkodzi.