Ścinam drzewa, układam stosy, a rano połowa jest rozgrzebana. To nie ludzie. To kruki.
Ścierwniki wyciągają spod kory robactwo i rozwalają mi stosy, a potem jeszcze dziobią konie.
Oznacz moim znakiem pięć stosów w lesie, żeby nikt mi ich nie podebrał, i przegoń ośmiu ścierwników.